Share on LinkedIn0Tweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this pageShare on Facebook8Share on Google+0

Dystrybucja informacji prasowej nie musi oznaczać masowo rozsyłanych e-maili, tonących w przepastnych skrzynkach odbiorczych sekretarzy redakcji. Może za to być świetną okazją do zaskarbienia sobie uwagi, a nawet sympatii konkretnego dziennikarza. Wystarczy przygotować wysyłkę kreatywną.

Brzmi banalnie jednak każdy pijarowiec wie, że nie jest to takie proste. Planując wysyłkę kreatywną należy przemyśleć jakie funkcje ma spełniać. Czy jej zadaniem będzie wypromowanie nowego produktu znanej już marki, podtrzymanie dobrych relacji z dziennikarzem, czy też – wprowadzenie nowej marki do świadomości odbiorców. W zależności od celu i rodzaju projektu dobieramy kontekst oraz sposób przekazu. Warto kierować się zasadą, że kreatywne przesyłki musza być… kreatywne. Decyzja o tym co i w jaki sposób przesłać zależy tylko od naszej bujnej wyobraźni. I od budżetu J. Oczywiście przesyłki nie muszą być drogie – kluczem do sukcesu jest pomysł i spójność z informacją prasową lub promowaną marką. Do tego szczypta dowcipu, kawałek dobrego tekstu i publikacja gotowa!

Aby wysyłka przyniosła efekt najbardziej zadowalający klienta, bezwzględnie trzeba pamiętać o materiale prasowym. Najlepiej od razu w wersji elektornicznej. Edytowalnej. Dla łatwości użycia – zarejestrowanej na pendrive. Materiał może mieć formę tradycyjnego tekstu z dołączonym materiałem graficznym, uzupełnionym o   prezentację czy nagrania wideo.

Dla zaakcentowania dobrej relacji z dziennikarzem będącym adresatem naszej paczki, bardzo ważne jest spersonalizowanie przesyłki. Można napisać liścik, przygotować drobiazg, o którym wiemy, że sprawi odbiorcy przyjemność lub po prostu się przyda. Dlatego właśnie warto aktualizować bazę danych i nie uciekać od follow upów – dzięki rozmowie telefonicznej mamy szansę poznać upodobania redaktorów i będziemy mogli ich czymś miło zaskoczyć.

Na zakończenie przygody z wysyłką kreatywną czeka nas jeszcze sprawdzenie jej efektów. W tym celu kontaktujemy się z osobami, do których przesyłaliśmy paczkę, odpowiadamy na pytania, dostarczamy dodatkowe materiały i uzyskujemy informację zwrotną na temat naszej przesyłki. Jeśli dzięki wysyłce wygenerujemy publikacje, uwzględniamy je w raporcie, który koniecznie musi trafić w ręce klienta. Im więcej publikacji, tym lepiej. Choć nie zawsze tylko o nie w tym wszystkim chodzi:-)

Ale o tym w kolejnych wpisach.

Share on LinkedIn0Tweet about this on TwitterEmail this to someonePrint this pageShare on Facebook8Share on Google+0